Zbroja

Gdy dziecko zaczyna jeść, musi też coś odkładać w postaci tkanki tłuszczowej na przyszłość. Noworodki nie jedzą zbyt dużo przez pierwszych parę dni, muszą je więc przeżyć na tłuszczyku, który zgromadziły wcześniej, przebywając w macicy. Poza tym tłuszcz chroni je przed zimnem. Biała tkanka tłuszczowa, którą znamy najlepiej, jest warstwą izolującą, taką jak tłuszcz wielorybi, dzięki któremu te ssaki i morsy trzymają się ciepło w Arktyce. Brązowa tkanka tłuszczowa, o której była mowa w rozdziale 3, także utrzymuje ciepło. Ten rodzaj tkanki jest wyposażony w przetworniki energii, zwane mito- chondriami, które umożliwiają kaloriom zgromadzonym w tłuszczu natychmiastowe przekształcenie się w ciepło. Biały tłuszcz jest na ogół odprowadzany do innych komórek, aby w nich zamieniał energię w ciepło. Brązowy tłuszcz ogrzewa zwierzęta zasypiające na zimę. Płód dość wcześnie, bo już mniej więcej w osiemnastym tygodniu ciąży, zaczyna w niektórych miejscach gromadzić brązowy tłuszcz.

Gromadzenie białego tłuszczu zaczyna się około dwóch miesiący później. Jak wspomnieliśmy wcześniej, dopóki ten proces się nie zacznie, skóra dziecka jest cienka i pofałdowana, co nadaje mu wygląd pomarszczonego staruszka. Do tej chwili dziecko dosłownie wygląda jak skóra i kości, przy czym skóra jest tak cieniutko rozpięta na ciałku, że widać przez nią naczynia krwionośne i zarysy kości.

Około dwudziestego szóstego tygodnia (czyli w trakcie siódmego miesiąca) dziecko zaczyna nabierać białej tkanki tłuszczowej i solidnie przybierać na wadze. W trzydziestym tygodniu przeciętny płód zebrał już prawie 60 gramów tłuszczu, co stanowi około 3,5% jego całkowitej wagi ciała. Cztery tygodnie później ma już niemal cztery razy więcej tkanki tłuszczowej. Po dziewięciu miesiącach w brzuchu matki, kiedy jest gotowy do wyjścia na świat, tłuszcz stanowi 15% wagi jego ciała. Zapasy te stanowią bogate źródło energii i ciepła. W pierwszych dniach życia dzieci na ogół tracą na wadze i większość tej straty przypada na tłuszcz i wodę.

W ostatnich miesiącach przed porodem płód przygotowuje sobie jeszcze jedną niezwykle ważną broń: odpornościową zbroję, która go będzie chroniła przed chorobami. Nawet w brzuchu matki, kiedy jest zanurzony w sterylnej kąpieli płynu owodniowego, zagrażają mu chorobotwórcze organizmy, które przedzierają się przez system obronny matki i wkradają przez łożysko. Natychmiast po porodzie nawet w najczyściejszej sali szpitalnej na jego ciele zaroi się od obcych organizmów. Większość z nich nie jest według naszych kryteriów szkodliwa. Ale nawet te bakterie, które codziennie łagodnie sadowią się na skórze i w płucach, mogą wywołać chorobę, jeśli układ odpornościowy nie funkcjonuje należycie, a układ odpornościowy noworodka zaczyna pracować pełną parą dopiero parę miesięcy po porodzie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>