Wyprowadzanie norm zachowań jednostkowych

W sumie – by system mógł istnieć i trwać w stanie równowagi – trzeba, by bez zakłóceń dokonywał się proces „socjalizacji” jednostek, tzn. przyswajania sobie przez jednostki wartości i norm działania funkcjonalnych wobec systemu. Dla obsługi tego procesu musi istnieć instytucja edukacji i instytucja kontroli: pierwsza wpaja wspomniane wartości i normy, druga eliminuje osobowości, jak powiada Durkheim, „anomijne”, czyli odrzucające funkcjonalnie niezbędne dla systemu wartości bądź normy, a więc pełniące – jak powiada Merton – rolę wobec systemu „dysfunkcyjną”. Brak stabilności systemu jest sygnałem niedomagań którejś z tych dwu instytucji: stopień stabilności i równowagi jest miarą ich funkcjonalnej adekwatności wobec wymogów systemu.

Wyprowadzanie norm zachowań jednostkowych z jednolitego ogólnospołecznego układu wartości nie znaczy jednak, by Parsons postulował egalitaryzm jednostek, choćby w sferze akceptowanych wartości. Przeciwnie: wszak, po pierwsze, dla istnienia społeczeństwa muszą być spełniane różne funkcje, a do różnych funkcji ludzie przywiązują różną wagę i różne oceny: po drugie, ludzie podejmują się różnych działań w dążeniu do gratyfikacji, wyrażającej się w przyswajaniu sobie jakichś cennych w społeczeństwie dóbr: ponieważ zaś ilość tych dóbr jest zawsze ograniczona, przeto dla inte- gralności społeczeństwa trzeba, by dobra te przydzielano w pierwszym rzędzie tym, którzy pełnią funkcje najwyżej w systemie cenione, dla systemu najważniejsze: ta okoliczność byłaby źródłem nieustających „napięć” i zachowań „anomijnych”, gdyby wszyscy osobnicy pragnęli tych samych dóbr i w tej samej ilości: jest więc funkcjonalnym wymogiem systemu społecznego, by każdy człowiek pragnął tyle i tylko tyle – ile przypada nań z racji jego pozycji i roli w systemie. „Stabilność systemu opiera się na zróżnicowaniu zakresu życiowych aspiracji i oczekiwań (…) Te oczekiwania są zakotwiczone w pierwszym rzędzie w pozycji klasowej rodziny (…)”, stanowiącej dla człowieka jego „grupę odniesienia”1 Wynika stąd wniosek, że zadanie instytucji „socjalizacji” i kontroli sprowadza się w końcu do utrwalenia faktycznego zróżnicowania pozycji społecznych przez skłanianie osób je zajmujących do akceptacji swej społecznej pozycji i do podporządkowania się takim normom zachowania, jakie z racji tej pozycji przypadły im w udziale.

Model teoretyczny Parsonsa dostarcza racjonalizacji i uzasadnienia dla nierówności społecznej: czyni z owej nierówności warunek istnienia systemu, a ze stabilnego charakteru owej nierówności – cel tego istnienia. Osią organizującą skądinąd beznamiętne i akademickie rozważania Parsonsa są – przedstawione w unowocześnionej i pseudodeduk- cyjnej postaci – banalne w swej tradycyjności tezy konserwatyzmu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>