Testosteron u chłopców

Jak wspominałem wcześniej, jeżeli płód jest rodzaju męskiego, co oznacza, że jego komórki mają chromosomy Y i gen SRY, wówczas gonady sprzężone z płcią około ósmego tygodnia zaczną przekształcać się w jądra. Jeżeli komórki nie mają chromosomu Y (to znaczy zarodek jest rodzaju żeńskiego), gonady sprzężone z płcią będą czekały aż do trzynastego tygodnia na przyjście i zaloty męskich genów. Jeżeli do tej pory żaden się nie pojawi, podejmują decyzję, że zostaną jajnikami.

U chłopców nowo powstałe jądra zaczynają wysyłać dwa ważne sygnały chemiczne. Pierwszym z nich jest hormon testosteron, drugim białko powodujące hamowanie rozwoju przewodu Mullera. Pod wpływem tych sygnałów żeński przewód Mullera ulega atrofii i prawie całkowicie zanika, a przewody Wolffa owijają swój jeden koniec wokół jąder, a same jądra schodzą do pachwiny.

U dziewczynek brak tych sygnałów powoduje obumieranie przewodu Wolffa, natomiast przewód Mullera dociera do gonad (które później staną się jajnikami). Gonady pozostaną w jamie brzusznej, a przewód Mullera przekształci się w jajowody i macicę.

To, co się dzieje na zewnątrz, jest bardziej dramatycznym przeformowywaniem tego samego materiału. Około szóstego tygodnia zarówno chłopcy, jak i dziewczęta mają maleńki guzik zawieszony nad pionową szparą w błonie. Błona ta po pewnym czasie rozpuszcza się i otwiera drogę do pęcherza. Mimo że ten ogólny rejon płciowy nie jest jeszcze zdefiniowany, przypomina bardziej narządy kobiece niż męskie. Bez dopływu męskich hormonów narządy te stają się jeszcze wyraźniej żeńskie, ponieważ guzik staje się łechtaczką, a pionowa szpara otwiera się i otaczają ją wargi sromowe mniejsze i większe.

U chłopców testosteron, a ściślej mówiąc kuzyn testosteronu o nazwie dwuhydrotestosteron DHT, kształtuje te same elementy w coś zupełnie innego. Wargi sromowe mniejsze schodzą się i wypychają do przodu, aby stać się trzonem prącia, guzik staje się zakapturzoną głową prącia, a wargi większe przemieniają się w woreczki, do których potem schodzą jądra.

A więc wszystko jasne, prawda? Genetyczna kombinacja chromosomów X i Y decyduje o tym, czy dziecko będzie miało jajniki czy jądra i determinuje, czy ma ono „te rzeczy” jak chłopiec, czy jak dziewczynka. Kiedy X spotyka się z Y, szach mach i rodzi się chłopiec. Prawda? No cóż, niekoniecznie. Co roku w Stanach Zjednoczonych rodzą się tysiące niemowląt, których płeć nie jest oczywista.

Niektóre dzieci rosną jako osobnicy jednej płci, a potem okazuje się, że ją zmieniają. Inni ludzie nigdy nie będą mieli najmniejszych wątpliwości co do swojej płci, dopóki nie staną przed dowodami, że jakaś ich część należy do płci przeciwnej. Przyjrzyjmy się następującym przypadkom.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>