Techniczny lub pierwotny system społeczny cz. II

Techniczny lub pierwotny system społeczny nie może jednak istnieć odrębnie w społeczeństwie zróżnicowanym (a wszystkie społeczeństwa są w pewnym znaczeniu zróżnicowane), musi się „artykułować” wraz z innymi podsystemami w szerszy system. Tam, gdzie pozycje osób i wszystkie prawa własnościowe są całkowicie lub prawie całkowicie przypisane, taka artykulacja może wymagać minimum kontroli i kierowania. Im bardziej złożone są społeczeństwa, tym mniej taka sytuacja jest prawdopodobna. Tam, gdzie dobra są w stopniu istotnym mobilne, może nastąpić pewna artykulacja na wyższym szczeblu organizacji, który będę nazywał „kierowniczym”.

Jasna jest zatem konieczność zinstytucjonalizowanych mechanizmów realizowania i regulacji wymiany wkładów i produktów. W przypadkach najprostszych nie potrzeba w tym celu odrębnych organizacji ani na szczeblu ról, ani zbiorowości, ale z ogólnym wzrostem zróżnicowania i towarzyszącej mu „mobilności” dóbr uwikłanych w wymianę, występuje silnie tendencją do rozwijania zróżnicowanych ról i struktur zbiorowych, specjalizujących się na tym szczeblu i nie tożsamych z technicznie operatywnym systemem. Tak więc we współczesnej gospodarce organizacja „businessu” zajmująca się rynkiem, zapewnieniem materiału, personelu itp. jest skłonna wyraźnie oddzielać się od „fabryki”, która jest organizacją nastawioną na produkcję fizyczną. Podobnie we współczesnym uniwersytecie lub szpitalu występują tendencje do tworzenia administracji, która nie zajmuje się nauczaniem i badaniami lub opieką nad pacjentami, lecz „służy” wydziałom czy też personelowi, wykonującym te funkcje.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>