Święci i ich wizje

Jeszcze nie ochłonąłem z zachwytu nad cudownymi pięknościami owych rajskich ogrodów, gdy nagle rozbrzmiała dokoła muzyka – tak uspokajająca, o tak wdzięcznej i słodkiej harmonii, że nie potrafię tego w żaden sposób określić. Utwory ks. Cagliero i p. Dogliani nie są w ogóle muzyką w porównaniu z tamtą. Grało sto tysięcy instrumentów, a każdy z nich wydawał odrębny dźwięk, a wszystkie dźwięki i tony napełniały przestworza łagodnymi melodiami. Do muzyki dołączyły się chóry śpiewaków. Ujrzałem wówczas w ogrodach tłumy ludzi, którzy się tam zabawiali wesoło i swobodnie. Jedni grali, inni śpiewali. Każdy głos, każdy dźwięk był tak bogaty, że zdawało się, jakby w nim dźwięczało tysiące instrumentów.

Słyszało się równocześnie różne melodie o niezwykłej rozpiętości tonów, od najniższego do najwyższego, jakie tylko można sobie wyobrazić, a wszystkie w najdoskonalszej harmonii. Ach, aby to opisać, nie wystarczą najlepsze ludzkie porównania. Z twarzy owych szczęśliwych mieszkańców widać było, że nie tylko ich własny śpiew sprawiał im niezwykłą przyjemność, lecz że jednocześnie rozkoszowali się bez miary, słuchając śpiewu innych. A im więcej śpiewali, tym goręcej śpiewać pragnęli, im więcej słuchali pieśni innych, tym bardziej pragnęli ich słuchać. Oto ich pieśń: «Zbawienie i cześć, chwała Bogu Ojcu Wszechmogącemu … Stwórcy świata, który był, który jest, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych, na wieki wieków».

Gdym jeszcze słuchał, jak w ekstazie, tej niebiańskiej melodii, nagle ukazała się niezmierna liczba chłopców. Wielu z nich znałem, byli w Oratorium i w innych naszych zakładach, ale większość była mi całkiem nieznana. Ten tłum nieprzeliczony szedł ku mnie. Na czele kroczył Dominik Savio, tuż za nim postępowali ks. Alasonatti, ks. Chiala, ks. Giulitto i wielu, wielu innych kleryków i księży, a każdy z nich wiódł orszak chłopców.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>