PRÓBA BEZ KOSTIUMÓW

W mitologii greckiej Atena, bogini patronująca Atenom, wyskoczyła w pełni ukształtowana z głowy Zeusa. Kiedy ostatnie miesiące ciąży dłużą się, a matka marzy o tym, żeby znów spać na brzuchu i spalić swoje wielkie ubrania, chciałaby pewnie, aby i jej dziecko przyszło na świat tak jak Atena: wyskakując od razu z jej głowy, a jeszcze lepiej, żeby wyskoczyło z głowy ojca.

Przyszła matka, której wiecznie brak tchu, mająca trudności z dostaniem się gdziekolwiek, zastanawia się, jak to możliwe, żeby jej maleńka kluseczka jeszcze urosła. Przecież już teraz rozpycha się na prawo i lewo, północ i południe, kłując łokciem w wątrobę, pchając rączkami jelita i kopiąc w pęcherz. Gdyby ciąża była meczem koszykówki, dawno zostałaby usu- nięta z boiska za faule. A ta gra przypomina raczej „piłkę brzuchową”, w której Mały regularnie strzela swojej mamie kamiaki.

Poza tym, że dziecko tak wytrwale i zaskakująco rośnie, w ciągu dwóch ostatnich miesięcy niewiele się dzieje. A jednak mimo że zmiany w rozwoju nie są tak dramatyczne jak w pierwszych paru miesiącach, okres ten ma dla niego kluczowe znaczenie.

W ostatnim rozdziale była mowa o tym, jak dziecko spędza czas w brzuchu matki trenując swoje zmysły: zaczyna słyszeć, wąchać, czuć i nawet widzieć. Widzieliśmy, że rozwój stanowi pewne continuum, że po urodzeniu nie zachodzą nagłe zmiany w poznawaniu ani świadomości. Poród stawia jednak przed nim olbrzymie wyzwanie fizyczne. Od momentu, kiedy dziecko wynurzy się z ciepłego ciemnego kanału porodowego, musi żyć samodzielnie w ostrym świetle dnia. Wychodząc na chłodniejsze suche powietrze musi natychmiast ogrzać swoje ciałko po miesiącach kąpieli w przyjemnym ciepłym basenie w ma- minym brzuchu. Musi również samo postarać się o jedzenie, bo zostało odcięte od sosu taśmowo dostarczanego przez pępowinę, a to zmusza je do ćwiczenia mięśni i zmysłów, których nigdy przedtem nie używało. Co za szok! Nie będzie przeżywało podobnego lęku do dnia, kiedy opuści dom rodzinny. W jaki sposób dziecko zdobywa umiejętność utrzymywania świata w bezpiecznej odległości, unikania jego niebezpieczeństw i sprawiania, by zaspokajał jego potrzeby?

Wszystkie wstrząsy i obciążenia związane z porodem wymagają uprzedniego ukończenia szkoły przetrwania w łonie. Dziecko musi nabrać mięśni, aby nie tylko przeżyć, ale prosperować w trudnym świecie. Tak samo jak ćwiczy zmysły, dziecko przygotowuje się do przyszłości, przebywając jeszcze w łonie i trenując te właśnie umiejętności, które mu będą potrzebne po urodzeniu. Zanim pierwszy zefirek muśnie mu twarz, jego piersi falują już wolnym oddechem. Zanim kropelka mleka wpadnie mu do buzi, umie już łykać i przygotowuje żołądek i jelita na przyszłe posiłki. Zbiera siły na przetrwanie chłodu i obecność zarazków. Każda część jego ciała i każdy układ muszą odbyć próbę generalną przed premierą w dzień niepodległości.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>