Determinizmy wokół nas nie są pustym słowem

Aby zdać sobie sprawę, czym jest człowieczeństwo, trzeba ująć je w jego doświadczeniu życiowym i całokształcie działania. Eksperymenty Pawłowa są sztucznymi tworami laboratoryjnymi: ich rezultaty mają postać mechanistyczną, bowiem podmiot znajduje się tam w warunkach, które są same całkowicie mechaniczne. Człowiek wymyka się im: „Człowiek jest bytem naturalnym, ale bytem naturalnym ludzkim”. Jednakże człowiek wyróżnia się dzięki dwojakiemu rodzajowi zdolności zerwania z naturą. Jedynie on zna otaczający go świat i jedynie on go przekształca, on – najgorzej uzbrojony i najsłabszy ze wszystkich wielkich zwierząt. Jest zdolny do miłości, co jest jeszcze czymś nieskończenie większym. Chrześcijanin doda: uczyniony jest zdolnym poznać Boga i współdziałać z nim. Nie należy zapominać o odruchach wydzielania śliny, ale nie należy również czynić z nich obsesji.

czytaj więcej

Szkoła językowa -mozliwości dla wszystkich

Szkoła językowa Poznań

możliwości edukacji są obecnie naprawdę zróżnicowane. Właściwie dla każdego znajdzie się takie rozwiązanie, które będzie nie tylko skuteczne, ale również będzie ono mogło przynieść dość dłuższe wyniki naszej edukacji. To wszystko powoduje, że właściwie od samego początku szkoła językowa Poznań będzie mogła znaleźć dla nas właściwe podejście, jak i również rozbudować ofertę w taki sposób by właściwie każdy znalazł dla siebie coś odpowiedniego. Pomimo tego, że na samym początku będzie mogło mieć to dla nas dość duży wpływ na samo nastawienie, to jednak przy odpowiedniej motywacji można będzie ukończyć kurs, jak i również zdać egzamin potwierdzający nabytą wiedzę...

czytaj więcej

Szkoła językowa w Gliwicach

Szkoła językowa Gliwice

prawdą jest, że właściwie każdy chciałby posiadać umiejętność komunikowania się z obcokrajowcami. Jednak to jak się przedstawia rzeczywistość bywa zróżnicowane. Dlatego śmiało można już dziś zastanowić się nad tym, jakiego typu szkołę wybierzemy będzie mogło zależeć od tego jakiego typu efektów można będzie się spodziewać. W ostatnim czasie naprawdę bardzo dużym zainteresowaniem cieszy się przede wszystkim szkoła językowa Gliwice dlatego jeśli komuś będzie zależało na szybkich efektach nauki to można będzie się nią mocniej zainteresować. Przekonamy się o tym, że mimo wszystko dla właściwie każdego opcja znajomości języka obcego będzie zależała od zaangażowania, a z tym jak wiadomo bywa naprawdę bardzo różnie...

czytaj więcej

Szkoła językowa- zapisy online

Szkoła językowa Katowice

czasami dzieje się tak, że sami nie do końca wiemy w jaki sposób powinniśmy podchodzić do kwestii związanej właśnie z własną edukacja. Dlatego można już dziś uważniej pomyśleć nad tym, jak właściwie do tej pory to wyglądało. Pomimo tego, że wiele osób jest zdania, że chciałoby się nauczyć języka obcego, to tylko niektórzy z nich naprawdę coś w tym właśnie kierunku robią. Dlatego właśnie warto jest zainteresować się ofertą jaką posiada szkoła językowa Katowice a być może dla nas również wiele to wszystko będzie mogło znaczyć. Nie od dziś wiadomo, że jednak znajomość języka obcego będzie mogła okazać się zbawienna nie tylko w szkole, w pracy ale również na wakacjach...

czytaj więcej

Szkoła językowa-dla wszystkich

Szkoła językowa Wrocław

czasami dzieje się tak, że sami nie do końca jesteśmy przekonani co do tego, w jaki sposób można będzie nauczyć się języka obcego. posiadanie umiejętności komunikowania się w języku obcym wydaje się być obecnie wręcz niezbędne. Wiadomo, że na każdym kroku oczekuje się, że będziemy znali przynajmniej jeden język. Dlatego właśnie szkoła językowa Wrocław jest odpowiednim miejscem na to, by można było się czegoś nauczyć, a następnie móc to wykorzystać w trakcie pracy czy nawet na wakacjach. Nawet jeśli na samym początku nie do końca będzie mogło nas to satysfakcjonować, to i tak za jakiś czas zmienimy swoje zdanie...

czytaj więcej

Szkoła językowa-by wiedziec więcej.

Szkoła językowa Warszawa

jeśli komuś naprawdę będzie zależało na tym, by móc nauczyć się języka obcego, to przede wszystkim musi znaleźć taką szkołę, w której będzie to możliwe. Wiadomo, że takich miejsc przybywa wraz z biegiem czasu, jednak tylko niektóre są naprawdę godne uwagi, oraz sprawiają, że właściwie każdy będzie mógł się czegoś tam nauczyć. Tak naprawdę jeśli komuś zależy na szkole w której naprawdę wiedza w jaki sposób zając się swoimi uczniami, to dość mocno polecana jest szkoła językowa Warszawa dlatego warto jest się nad nią właśnie zastanowić. Wiadomo, że nawet jeśli ktoś w szkole kiedyś się uczył języka obcego, to jednak przez te wszystkie lata mógł już wszystkiego zapomnieć. W takiej właśnie sytuacji sz...

czytaj więcej

Davis i Moore

I tej koncepcji zarzucić można błąd tautologii, odbierający jej walor empiryczny1. Ujawnia ją właśnie empiryczna propozycja Parsonsa, Pozycje społeczne są zróżnicowane, bo ludzie różnie je cenią w świetle wartości, które wyznają – powiada Parsons: to można sprawdzić empirycznie. Jak? Badając, kto zajmuje w hierarchii społecznej najwyższe pozycje i jaką funkcję pełni – wtedy się zobaczy, jaką funkcję ludzie najbardziej cenią. Czyli to, co miało być w badaniu empirycznym dowiedzione, zostało przyjęte za przesłankę… Potwierdza się więc wyrażona poprzednio obawa, że model teoretyczny Parsonsa nie może być w bardzo istotnych fragmentach przetłumaczony na zdania empirycznie weryfikowalne.

czytaj więcej

Davis i Moore – ciąg dalszy

Schemat Davisa i Moore’a pomija jeszcze jedną nader istotną okoliczność. Wszystkie dowody empiryczne wskazują, że zróżnicowanie odpłatności w społeczeństwie klasowym jest korelatem nie tyle pełnionej w tym społeczeństwie funkcji, ile sytuacji społecznej, jaką ludzie otrzymują w dziedzictwie od swego rodzinnego środowiska. Ludzie dążą zawsze do umocnienia raz zdobytych uprzywilejowanych pozycji i do przekazania ich potomstwu – i w rezultacie mamy do czynienia nie ze zróżnicowaniem wynikłym z podziału pracy, o którym mówią Davis i Moore, lecz z trwałym i dziedzicznym zróżnicowaniem klasowym: nie z hierarchią prac, lecz z hierarchią klas. W sumie można stwierdzić, że funkcjonalna koncepcja stratyfikacji posiada niewielką przydatność dla empmii, za to: (1) absolutyzuje historycznie określony typ stosunków międzyludzkich i (2) uogólnia nie tyle materiał empiryczny, ile przyjęte arbitralne założenie teoretyczne o wyraźnych koneksjach ideologicznych.

czytaj więcej

CZY DO POMYŚLENIA JEST RUCH BEZ MATERII?

Wykorzystywanie nowej fizyki przez idealizm filozoficzny, czyli wyciąganie z niej idealistycznych wniosków spowodowane jest nie przez to, że odkryte zostają nowe rodzaje materii, siły, ruchu, lecz przez to, że czynione są usiłowania stworzenia koncepcji ruchu bez materii. Istoty tych to właśnie usiłowań nie analizują nasi machiści. Nie byli łaskawi wziąć pod uwagę twierdzenia Engelsa, że „ruch bez materii jest nie do pomyśl en i a”. J. Dietzgen już w roku 1869 w swej Istocie pracy umysłowej wypowiadał tę samą co i Engels myśl – co prawda nie bez zwykłych swych męt- niackich usiłowań „pogodzenia” materializmu z idealizmem. Pomińmy te usiłowania, dające się w znacznym stopniu wytłumaczyć przez to, że Dietzgen polemizuje z materializmem Buchnera, obcym dialektyce, i przyjrzyjmy się własnym wypowiedziom Dietzgen a w interesującej nas kwestii. „Idealiści – powiada Dietzgen – chcą tego, co ogólne, bez tego, co szczególne, ducha bez materii, siły bez jej materialnego podłoża, nauki bez doświadczenia, czyli materiału, tego, co absolutne, bez tego, eo względne” (Das Wesen der menschlichen Kopfarbeit, 1903, s. 108). Tak więc dążenie do oderwania ruchu od materii, siły od materialnego podłoża wiąże Dietzgen z idealizmem, stawia na równi z dążeniem do oderwania myśli od mózgu. „Liebig – kontynuuje Dietzgen – który szczególnie lubi przerzucać się od swej indukcyjnej nauki w sferę spekulacji filozoficznej, powiada w duchu idealizmu: Siły nie można widzieć” (109). „Spirytualista, czyli idealista wierzy w duchową, czyli widmową, niepojętą istotę siły” (110). „Przeciwieństwo pomiędzy siłą a materią jest równie dawne, jak przeciwieństwo między idealizmem a materializmem (111). „Rzecz jasna – nie ma siły bez materii, nie ma materii bez siły. Materia bez siły i siła bez materii są niedorzecznością. Jeżeli idealistyczni przyrodnicy wierzą w niematerialne istnienie sił, to przestają być w tym punkcie przyrodnikami, a… stają się wizjonerami, rojącymi o duchach” (114).

czytaj więcej

CZY DO POMYŚLENIA JEST RUCH BEZ MATERII? CZ. III

Materia znikła – powiada się nam, pragnąc wyciągnąć stąd wnioski gnozeologiczne. A myśl – czy pozostała? – zapytamy z kolei. Jeśli nie, jeśli wraz ze zniknięciem materii znikła również myśl – ze zniknięciem mózgu i systemu nerwowego znikły też przedstawienia i wrażenia – to w takim razie znikło wszystko, znikło również i wasze rozumowanie – jako, bądź co bądź, pewna próbka „myśli” (lub jej niedowładu)! Jeżeli zaś tak, jeśli suponuje się, że przy zniknięciu materii myśl (przedstawienie, wrażenie itd.) nie znikła, to znaczy, że po kry jomu przeszliście na stanowisko idealizmu filozoficznego. Tak też bywa zawsze z ludźmi, którzy, powodowani „oszczędnością”, pragną stworzyć koncepcję ruchu bez materii, milczkiem bowiem, po prostu przez to, że kontynuują swoje rozumowanie, uznają oni istnienie myśli p o zniknięciu materii. To zaś oznacza, że podstawą czyni się bardzo nieskomplikowany lub bardzo skomplikowany idealizm filozoficzny: bardzo nieskomplikowany, jeżeli sprawa sprowadza się otwarcie do solipsyzmu (j a istnieję – cały świat jest tylko moim wrażeniem): bardzo skomplikowany, jeżeli nawet myśli, przedstawienia, wrażenia żywego człowieka bierze się za martwą abstrakcję: myśl niczyją, przedstawienie niczyje, wrażenie niczyje, myśl w ogóle (absolutną ideę, uniwersalną wolę itp.), wrażenie jako nieokreślony „element”, to, co „psychiczne”, a co podstawia się pod całą przyrodę fizyczną itd., itp. Wśród odmian idealizmu filozoficznego możliwe są przy tym tysiące odcieni i zawsze można stworzyć tysiąc pierwszy odcień, autorowi zaś takiego tysiąc pierwszego system iku (np. empiriomonizmu) może się jego odrębność od pozostałych wydawać rzeczą nader ważną. Z punktu widzenia materializmu różnice te są zgoła nieistotne. Istotny jest punkt wyjścia. Istotne jest to, że usiłowanie stworzenia koncepcji ruchu bez materii przemyca myśl oderwaną od materii, a to właśnie jest idealizm filozoficzny.

czytaj więcej

CO TO JEST MATERIA? CO TO JEST DOŚWIADCZENIE?

Pierwszym z tych pytań naprzykrzają się ciągle idealiści, agnostycy – m. in. machiści – materialistom, drugim zaś – materialiści machistoim Spróbujmy zorientować się, o co tu chodzi. W sprawie materii powiada Avenarius:

czytaj więcej

CO TO JEST MATERIA? CO TO JEST DOŚWIADCZENIE? CZ. III

Bogdanów, udając, że polemizuje tylko z Belto- wem, a omijając tchórzliwie Engelsa, oburza się na takie definicje, które, widzicie państwo, „okazują się zwykłymi powtórzeniami” (Empiri&mo- nizin, s. III i XVI) owej „formuły” (Engelsa – zapomina dodać nasz „marksista”), która głosi, że według jednego kierunku filozoficznego materia jest pierwotna, duch – wtórny, według drugiego – na odwrót. Wszyscy machiści rosyjscy powtarzają z zachwytem „obalający argument” Bogdanowa! A tymczasem wystarczyłoby tym ludziom zastanowić się choćby przez chwilę, by zrozumieć, że nie można – nie można z istoty rzeczy – dać żadnej innej definicji tych dwóch ostatnich pojęć gnozeo- logii, prócz wskazania, które z nich uznaje się za pierwotne. Co to znaczy – dać „definicję”? Znaczy to przede wszystkim: podciągnąć dane pojęcie pod inne, szersze. Na przykład, gdy definiuję: osioł jest zwierzęciem, podciągam pojęcie „osioł” pod szersze pojęcie. Czy więc wśród pojęć, którymi mogłaby operować teoria poznania, są jakiekolwiek szersze aniżeli pojęcia: byt i myślenie, materia i wrażenie, to, co fizyczne, i to, co psychiczne? Nie ma. Osiągnięta tu zostaje granica szerokości pojęć, są to pojęcia najszersze, poza które z istoty rzeczy (jeżeli nie będziemy brali pod uwagę zawsze możliwych zmian nomenklatury) nie wykroczyła dotychczas gnozeologia. Tylko szarlataństwo lub skrajne ubóstwo umysłowe może żądać takiej „definicji” tych dwóch „szeregów” krańcowo szerokich pojęć, która nie polegałaby na „zwykłym powtórzeniu”, że to z nich bądź owo bierzemy za pierwotne. Weźmy trzy przytoczone powyżej rozważania o materii. Do czego się wszystkie sprowadzają? Do tego, że filozofowie ci postępują od tego, co psychiczne, czyli Ja, ku temu, co fizyczne, czyli otoczeniu, jako od członu centralnego ku przeciwczłonowi – lub od wrażenia ku materii – lub od postrzeżenia zmysłowego ku materii. Czyż mogliby Avenarius, Mach i Pearson z istoty rzeczy dać jakąś inną „definicję” podstawowych pojęć, prócz wskazania kierunku swej linii filozoficznej? Czyż mogli zdefiniować inaczej, zdefiniować w jakiś szczególny sposób, co to jest J a, oo to jest wrażenie, co to jest postrzeżenie zmysłowe? Wystarczy jasno postawić to pytanie, aby pojąć, jakie straszliwe bzdury mówią machiści, gdy żądają od materialistów takiej definicji materii, która nie sprowadzałaby się do powtórzenia, że materia, przyroda, byt, to, co fizyczne, jest tym, co pierwotne, duch zaś, świadomość, wrażenie, to, co psychiczne – tym, co wtórne.

czytaj więcej

CO TO JEST MATERIA? CO TO JEST DOŚWIADCZENIE? CZ. II

Mach wyraża tę samą myśl prościej, bez ornamentów filozoficznych: „To, co nazywamy materią, jest pewnym prawidłowym związkiem elementów (wrażeń)” (Analiza wrażeń, str. 265). Machowi zdaje się, że wysuwając takie twierdzenie dokonywa „radykalnego przewrotu” w utartym światopoglądzie. W rzeczywistości zaś jest to stary, zgrzybiały idealizm subiektywny, którego nagość osłania jedynie słówko „element”.

czytaj więcej

Charakter poznania jako nieskończony postęp

Szczęśliwe jest porównanie, które dla tego charakteru poznania jako nieskończonego postępu ukuł filozof rozwoju Herbert Spencer. Przedstawia on wzrost poznania na podobieństwo kuli z rosnącym w nieskończoność promieniem. Wraz z wzrastającym promieniem rośnie jednocześnie zawartość i obwód kuli. Zawartość wyrażać ma ogól poznanego, obwód zaś granicą tego, co poznane, wobec tego, co nie poznane, zakres problemów, które poznaniu są stawiane w każdym danym stadium. Porównanie to unaocznia bardzo dobrze, że problemów, a więc pozornie tego, co nie poznane, jest coraz więcej a nie mniej. Uwyraźnia to głęboki sens sokratesowego twierdzenia, że wiedza niewiedzy jest pierwszym i rozstrzygającym krokiem do wiedzy. W tych słowach po raz pierwszy został doprowadzony do klasycznego wyrazu, odtąd na stałe dla ludzkości zdobyty, krytyczny zwrot filozofii. Wiedza niewiedzy oznacza poznanie problemu: problem zaś jest całkiem dosłownie przed- -stawieniem, a więc czymś, co poprzedza rozwiązanie: jest to dokładnie to, co matematyka wyraża przez X (niewiadomą równania), którego poprawne sformułowanie zawiera już gwarancję rozwiązania. Ale wielka niewiadoma poznania, które nazywa się jego „przedmiotem”, oznacza w rzeczy samej nie pewien tylko problem, ale „Problem” z dużej litery, i jako problem wieczny nie zawiera innych gwarancji rozwiązania, jak tylko te, które istnieją w wiecznym postępie całego ogromnego rachunku poznania. Wprawdzie każde osiągnięte stadium dostarcza odpowiedzi na pytania poprzedniego oraz wcześniejszych stadiów, ale tym samym jednocześnie wysuwa nowe pytania i coraz to większe problemy dla stadium następnego, to znów dla kolejnego, i tak bez końca. Istnieje zatem niewątpliwie całkowicie pewny postęp poznania oraz niezbite postępu tegoż prawo, ale zaiste, nie ma nigdy takiego rozwiązania, które by jednocześnie nie zawierało w sobie nowych większych problemów. „Rozum” nie zatrzymuje się nigdy.

czytaj więcej

Bogdanow i jego przygody filozoficzne – kontynuacja

Rzeczą oczywistą jest, że Bogdanów rozumuje błędnie. Nie dość, że plącze on materialistyczne uznawanie obiektywnego źródła wrażeń (niejasno sformułowane w słowach: przyczyna wrażeń) z danym przez Milla agnostycznym określeniem materii jako stałej możliwości wrażeń. Błąd podstawowy polega tu na tym, że autor zbliżywszy się bezpośrednio do zagadnienia istnienia czy nieistnienia obiektywnego źródła wrażeń porzuca to zagadnienie w połowie drogi i przeskakuje do innego – do zagadnienia istnienia czy nieistnienia materii bez ruchu. Idealista może uważać świat za ruch naszych wrażeń (choćby nawet „społecznie zorganizowanych” i „zharmonizowanych” w najwyższym stopniu): materialista – za ruch obiektywnego źródła, obiektywnego modelu naszych wrażeń. Metafizyczny, tzn. antydialektyczny materialista może przystać na możliwość istnienia materii (choćby tylko przez pewien czas, do chwili „pierwszego impulsu” itp.) bez ruchu. Dialektyczny zaś materialista nie tylko uważa ruch za nieodłączną własność materii, ale odrzuca także uproszczony pogląd na ruch itd.

czytaj więcej