Ontologiczny „podkład” stanowsika Lenina

Żeby lepiej uprzytomnić sobie ontologiczny „podkład” stanowiska Lenina, nie dostrzegany zazwyczaj przez tych, którzy ograniczają materializm filozoficzny do materialistycznej teorii poznania, warto odróżnić dwa problemy, dotyczące takich podstawowych kategorii filozoficznych jak, na przykład, prawidłowość, konieczność, czas, przestrzeń i inne. Po pierwsze, można pytać o ich genezę i stwierdzać, że z tego punktu widzenia sytuacja takich pojęć, jak prawidłowość i celowość, konieczność i wolna wola – jest identyczna. Wszystkie one mają genezę empiryczną, wszystkie powstały w świadomości społecznej na gruncie doświadczenia odpowiadającego określonym poziomom praktyki społecznej. W toku rozwoju poznania zmienia się ich treść, jak też zmienia się i rola, jaką przypisuje się im przy naukowym odzwierciedlaniu rzeczywistości. Odnośnie do wszystkich tych pojęć, gnoze- olog materialista kierować się winien zawsze jedną z najbardziej zasadniczych dyrektyw metodologicznych, sformułowanych przez Lenina. Winien on je traktować jako „subiektywne odbicie obiektywnej rzeczywistości”. Dyrektywa ta domaga się uznania, że to określone właściwości obiektywnego bytu, a nie nieokrzesanie dawnych myślicieli spowodowały ukształtowanie się w umysłach ludzi takich pojęć, jak absolutny przypadek, celowość, wolna wola. Dyrektywa ta nakazuje dostrzegać w tych i w tego rodzaju pojęciach co najmniej „zmistyfiko- wane, jednostronne odbicie” jakichś obiektywnych własności przyrody: nakazuje ona podejmować i cierpliwie, w żmudnym trudzie rozwiązywać wszystkie te problemy, na które naiwną i uproszczoną, powierzchowną odpowiedzią był np. pogląd o immanentnej celowości natury albo o absolutnej przypadkowości procesów przyrody, ale każe też pamiętać zarazem, że poglądy te mają jakieś realne podłoże. Jest to zgodne z leninowskim traktowaniem idealizmu jako płodu absolutyzującego ujęcia określonych aspektów obiektywnej rzeczywistości, z jego postulatem odsłaniania realnych „korzeni gnozeologicznych idealizmu” tkwiących i w samej rzeczywistości, i w charakterze ludzkiego poznania. (Porównaj W. I. Lenin, W sprawie dialektyki. Zeszyty Filozoficzne, Warszawa 1956). czą cenność. Interesować się można tym, które z nich lepiej odpowiadają naturze obiektywnego bytu. Stwierdzać bowiem, że istnieje obiektywne podłoże kształtowania się w głowach ludzi zarówno pojęcia konieczności i prawidłowości, jak przypadku, wolnej woli i celowości, to bynajmniej nie znaczy mniemać, że wszystkie te kategorie są jednakowo cenne poznawczo, że wszystkie one odgrywać mogą w światopoglądzie naukowym jednakową rolę. Otóż, w momencie kiedy pytamy, które z tych i tym podobnych kategorii filozoficznych odzwierciedlają bardziej zasadnicze cechy i relacje obiektywnej rzeczywistości – w tym momencie wykraczamy poza granice problematyki teorii poznania, mówimy coś już nie o stosunku: przedmiot poznania – podmiot, ale o cechach przedmiotu, obiektywnej rzeczywistości, niezależnie od jej stosunku do podmiotu. Mówimy nie tylko tyle, że przedmiot ten istnieje obiektywnie, że jest on nam dany zmysłowo, bezpośrednio lub pośrednio, ale i o tym, że ma pewne niezależne od podmiotu cechy, a innych cech nie posiada.

czytaj więcej

Metafizyka – ciąg dalszy

Zatem jedynie w wiecznym marszu naprzód, w procederé, w „metodzie” poznania byt staje się konkretny. Byt jest „przedmiotem”, tzn. jest X-em w równaniu poznania. Jego cały sens, jako takiego X-a (tego, co ma być poznane) w każdym, zarówno najogólniejszym jak i najbardziej określonym zastosowaniu, jest zrozumiały wyłącznie na mocy prawa równania, to jest poznania. Każde rozwiązanie, które owemu X wyznacza jakąś określoną wartość, jest tylko etapem na nieskończonej drodze poznania. Droga zaś jako całość wytknięta jest przez własne prawo poznania. I tak byt pozostaje w samej rzeczy celem, ale tylko idealnym celem, niejako nieskończenie dalekim punktem, będąc w istocie tylko innym wyrażeniem zawsze identycznego kierunku nieskończonej drogi poznania, nigdy natomiast osiągalnym punktem końcowym, w którym poznanie dochodziłoby do bezwarunkowego zakończenia. Iluzja o zakończonym, określonym i z kolei określającym drogę poznania bycie, który miałby być celem samego poznania, jest w istocie zupełnie analogiczna do złudnego przedstawiania „nieskończenie dalekiego punktu” prostej jako określonego w sobie końca drogi właśnie jako punktu drogi – która przecie ma być właśnie nieskończona. Wszelkie tezy zaś o „absolutnym bycie”, jako różnym od metody poznania, położyłyby w istocie koniec nieskończonemu procesowi poznana, a to oznaczałoby zniweczenie go jako takiego.

czytaj więcej

Wyłanianie się świata osobowego

Wyłanianie się świata osobowego nie zatrzymuje historii natury, lecz angażuje ją w historię człowieka, nie naginając jej jednak całkowicie do tej ostatniej. Mówimy niekiedy o „człowieku pierwotnym” tak, jakby był on zagrzebany na dnie wieków. Gdybyśmy posiedli żywą, wstrząsającą świadomość rzeczywistości osobowej, nasze pochodzenie wydawałoby się nam bliższe. Odgrywamy ziemską i moralną komedię, którą rządzą skrycie instynkty, interesy, potrzeby: to, co nazywa się „życiem ducha”, zużywa znaczną część swych sił na opuszczenie przed tymi nieznanymi aktorami kurtyny usprawiedliwień i prestiżu. Materializm ma częściowo rację, gdy jest historyczny i usytuowany w czasie: nie w odniesieniu do absolutu wartości, ale na obecnym etapie ludzkości, i dla wielkiej liczby ludzi, poza indywidualnym, zawsze możliwym nawróceniem (oto trzy warunki ograniczające), nasza sytuacja biologiczna i ekonomiczna rządzi jeszcze brutalnie naszymi zachowaniami. Od dawna, bez wątpienia odkąd człowiek jest człowiekiem, wiele jednostek i masowych ruchów zrzuca te okowy: sam bądź wspólnie z innymi, człowiek osiąga skokiem szczyt człowieczeństwa, zanim zaczął krok za krokiem zbliżać się do niego. Ale świat osobowy istnieje dotychczas tylko w postaci indywidualnych czy kolektywnych wysp, obietnic realizacji. Stopniowe zdobywanie go to historia człowieka,

czytaj więcej

Rozróżnienie między indywidualnością a osobowością cz. II

Rozwijać swoją indywidualność – to żyć samolubnym życiem namiętności, robić z siebie centrum wszystkiego, aby stać się w końcu niewolnikiem tysiąca przemijających dóbr, które nam dają marną, chwilową radość.

czytaj więcej

PERSONALISTYCZNE ZAANGAŻOWANIE

Personalizm Mouniera jest filozofią programowo zaangażowaną w najważniejsze konflikty społeczne naszej epoki. Ograniczenie się do kontemplacji struktur osobowego wszechświata byłoby – zdaniem Mouniera – zdradą przewodnich idei personalizmu, który wiąże ściśle myśl z działaniem:

czytaj więcej

WOLNOŚĆ I PERSONALIZACJA WARTOŚCI CZ. II

Pierwszy z nich rozwiązany jest przez Mouniera dość mgliście i wieloznacznie. Mounier oscyluje pomiędzy próbą przetłumaczenia postulatu wolności osoby na język jej biologicznych, ekonomicznych, społecznych i politycznych warunków, a spi- rytualizacją wolności osoby, uniezależnieniem jej od wolności konkretnych. Nie wystarczy – zdaniem Mouniera – bronić wolności w ogóle. Trzeba troszczyć się zarazem o Wolność i o wolności, Kiedy bowiem ludzie nie śnią już o katedrach, nie umieją budować pięknych mansard. Gdy brak im namiętnego umiłowania wolności, nie potrafią ustanawiać wolności konkretnych. „…Wolności konkretne są tylko szansami zaoferowanymi duchowi wolności.” Ów duch wolności okazuje się ostatecznie celem najważniejszym i autonomicznym. Jego owocem jest wolność duchowa. Natomiast „wolności konkretne nie są niezbędne do wykonywania wolności duchowej, która manifestuje w ten sposób, w chwilach wielkości, transcendent- ność wobec swych warunków faktycznych”.

czytaj więcej

Współczesne prace marksistowskie

Gdyby pojęcie materii nie było jednoznaczne, dyskusja nad tezą o materialności świata musiałaby stać się jałowa. Na podstawie tego, co powiedziano wyżej, staje się rzeczą zupełnie zrozumiałą, że ktoś, kto chce uzyskać odpowiedź na pytanie, co jakiś aptor rozumie przez materializm filozoficzny, poszukiwać musi w jego dziełach wyjaśnienia treści pojęcia materii. Od treści tego pojęcia, jak powiedzieliśmy, zależy sens podstawowej tezy materializmu.

czytaj więcej

Mounier a osobowość

Mounier nazywał swoją filozofię personalizmem. Nazwa ta jest także tytułem ostatniej z wydanych za jego życia prac („Le personnalisme Paris 1950). Pierwszy z zamieszczonych poniżej tekstów („Świat osobowy”) jest przekładem fragmentu „Personalizmu” (według wydania: „Oeuvres de Mounier”. Tome III. Paris 1962. Str. 429-432). Mounier rozważa tu problem ogólnej charakterystyki personalizmu i trudności związane z określeniem osoby. Definicja osoby jest – jego zdaniem – niemożliwa, bowiem osoba nie jest przedmiotem poznawanym z zewnątrz, poddającym się wyczerpującemu opisowi przy pomocy ogólnych pojęć. Osoba może być poznana jedynie od wewnątrz, w akcie, w którym sama siebie tworzy. W tym stanowisku Mouniera nietrudno dostrzec wpływy Bergsona, a zwłaszcza Schelera.

czytaj więcej

STRUKTURA I FUNKCJA TEORII PARSONSA

Jak już o tym była częściowo przedtem mowa – system społeczny jest dla Parsonsa układem wzajemnie powiązanych i zależnych działań ludzkich: stosunki między tymi działaniami stanowią strukturę społeczeństwa: równocześnie stosunek tych działań do systemu jako całości jest funkcją tych działań. W modelu teoretycznym Parsonsa funkcja jest z reguły pierwotna wobec struktury: utrwalone, czyli zinstytucj ona- lizowane, tzn. ujęte w pewne społecznie zaakceptowane normy, stosunki między działającymi społecznie jednostkami (czyli elementy społecznej struktury) są rozpatrywane jako korelaty wymogów stabilności systemu, czyli funkcji.

czytaj więcej

POZIOMY ORGANIZACJI STRUKTURY SPOŁECZNEJ CZ. II

Pierwszą z dwóch osi zróżnicowania można najogólniej scharakteryzować przez to, iż przebiega pomiędzy odniesieniami wewnętrznymi i zewnętrznymi Pierwszy zespół funkcji specjalizuje się w mediacji stosunków między systemem a sytuacją zewnętrzną, drugi, jak wskazuje sama nazwa, dotyczy zachowania stabilności układu jednostek systemu i wzajemnego ich przystosowania integracyjnego.

czytaj więcej

OBRACHUNEK TEORII PARSONSA CZ. III

A siła tego systemu? W szerokiej perspektywie społecznej polega ona, jak o tym była mowa na wstępie, na teoretycznym „nadbudowywaniu” przemożnych tendencji współczesnej amerykańskiej socjologii. W węższej, naukowej perspektywie siła systemu Parsonsa tkwi w postawieniu problemu, nie podejmowanego dotąd w teorii socjologicznej: „jakie są warunki stabilności społecznego systemu”, i w próbie systematycznej odpowiedzi na to pytanie. Próba jest, jak się zdaje, niedoskonała, cierpi na liczne niedomagania przedmiotowego i metodologicznego charakteru. Ale otwiera na przekór swym brakom nową dziedzinę teorii socjologicznej: socjologowie, pragnący analizować funkcjonowanie stabilnych organizacji społecznych: będą musieli – konstrukcyjnie lub destrukcyjnie – ustosunkowywać się do propozycji teoretycznych Parsonsa.

czytaj więcej

Marksistowska krytyka personalizmu Mouniera

Odrzuciwszy koncepcję partii personalistycznej, Mounier przeciwstawiał się także wszelkim koncepcjom partii o wyznaniowej inspiracji. Przekonany był o tym, że wiara katolicka nie implikuje automatycznie określonego programu politycznego. Jednakowym błędem było dlań utożsamienie kapitalizmu z „porządkiem chrześcijańskim” i utożsamienie rewolucji z Królestwem Bożym. Jest rzeczą niedopuszczalną – pisał Mounier – uważać siebie za „rewolucjonistę, bo chrześcijanina, czy monarchistę, bo chrześcijanina… chrześcijaństwo nie jest zainteresowane w zastąpieniu konformizmu prawicowego konformizmem lewicowym, klerykalizmu konserwatywnego klerykalizmem rewolucyjnym”. Takie ujęcie stosunku między chrześcijaństwem a polityką różniło Mouniera z jednej strony od prawicowego klerykalizmu, uświęcającego kapitalistyczny porządek, a z dru giej od „progresizmu”, dokonującego sakralizacji politycznych zamierzeń katolickiej lewicy.

czytaj więcej

CZŁOWIEK A SPOŁECZEŃSTWO

Jako jednostka w gatunku ludzkim, czyli jako byt, którego zasadą indywidualizacji jest materia i który dzięki temu jest zaledwie fragmentem fizycznego wszechświata, człowiek stanowi jedynie część społeczeństwa politycznego. Część podporządkowaną całości.

czytaj więcej

Leninowska definicja materii

W ten sposób Lenin przypisuje materii szereg cech nie odzwierciedlonych bezpośrednio w formule najczęściej nazywanej „leninowską definicją materii”. Kiedy śledzimy ten wątek rozważań autora Materializmu a Empiriokrytycyzmu dochodzimy do wniosku, że jego poglądy na temat tego, co to znaczy być materialistą w filozofii, daleko wykraczają poza tę odpowiedź, jaką uzyskuje się na to pytanie, ograniczając się do badania jego gnozeologicznych sformułowań dotyczących treści pojęcia materii.

czytaj więcej

Rozróżnienie między indywidualnością a osobowością

Tak zróżnicowane pojęcia jednostki i osoby, wprowadzone w dziedzinę stosunków człowieka z państwem na płaszczyźnie zasad metafizycznych, zawierają rozwiązanie licznych zagadnień społecznych. Z jednej strony – i tym tłumaczy się czynnik strukturalny życia politycznego – jeśli wspólne dobro społeczeństwa nie jest tylko zwykłą sumą korzyści własnych wszystkich jednostek, nie jest ono również tylko dobrem własnym całości w oderwaniu, jest ono – jeśli można się tak wyrazić – dobrem wspólnym całości i części, a więc powinno ponownie być rozdzielone między te części, już nie tylko jako części, lecz jako przedmioty i osoby. Skądinąd – a to dotyczy celu życia politycznego – skoro doskonałość ziemska i doczesna zwierzęcia rozumnego urzeczywistnia się w społeczeństwie, lepszym z natury swej niż jednostka, to jednak przez samą swoją istotę społeczeństwo winno zabezpieczyć swoim członkom warunki sprawiedliwego życia moralnego, życia prawdziwie ludzkiego, a dążyć do dobra doczesnego, które jest jego bezpośrednim przedmiotem, szanując jednocześnie istotne podporządkowanie tego dobra dobru duchowemu i wiecznemu, do którego zmierza każda osoba ludzka

czytaj więcej