OSOBA – TAJEMNICA METAFIZYCZNA

Punktem wyjściowym i centralnym tematem maritainowskiego personalizmu jest teoria osoby ludzkiej i jej stosunku do społeczeństwa.

Zgodnie z tradycją tomistyczną Maritain traktuje człowieka jako „wszechświat natury duchowej”. Byt ludzki złożony jest – jego zdaniem – z duszy i z materii, czyli z ciała. „Dusza i materia – pisze Maritain – są dwiema zasadami substancjalnymi tego samego bytu… zwanego człowiekiem”. Duchowość „osoby” nie oznacza bynajmniej, że pojęcie to odnosi się wyłącznie do duszy ludzkiej, która stanowi – według nauki chrześcijańskiej – substancję niematerialną, zdolną do niezależnego od ciała bytowania. Pojęcie osoby odnosi się do całego compositum humanum. Ale to całe compositum jest duchowe z tej racji, że niematerialna dusza jest zasadą jego istnienia i że ożywia ona ciało człowieka.

Osoba ludzka, jakkolwiek złożona jest z duszy i ciała, trwa na sposób substancji oddzielonych:

– 62 uczestniczy w niematerialnym bytowaniu czystych duchów. Na tym polega między innymi wielka tajemnica metafizyczna osoby ludzkiej. Tajemnica niedostępna „nawet przyrodzonemu spojrzeniu aniołów”. Tu tkwią również korzenie godności osoby: jako byt „duchowy” jest ona, pod pewnym względem, podobna do Boga, a to właśnie dowodzić ma jej wielkiej godności. Albowiem Bóg jest nieskończoną godnością, a godność osoby ludzkiej nie jest immanentną własnością człowieka, lecz niedoskonałym odblaskiem doskonałości Boga.

Jako osoba, człowiek przewyższa cały wszechświat materialny. Ale osobowość jego jest – według tomizmu – doskonałością analogiczną, zrealizowaną w pełni jedynie w Bogu. „Ta suwerenna osobowość (tj. osobowość Boga – T. M.) jest tym, co Go najbardziej od nas oddala – niezmierzoną nieskończoność wobec mnie, nędznego człowieka – i najbardziej do nas zbliża.” Wszelkie podobieństwo osoby ludzkiej do Osoby Boskiej ukazuje nam zarazem przepaść między wielkością Boga i nędzą człowieka.

Osoba jest – według Maritaina — „całością duchową scharakteryzowaną przez niezależność”. Substancje, które nie są osobami: minerały, rośliny i zwierzęta, nie są w swym działaniu niezależne. Dopiero w świecie osób ludzkich „mamy już niezależność w ścisłym znaczeniu tego słowa, ponieważ mamy tu do czynienia z osobami, które panują nad swoimi czynami i które o tyle, o ile istnieją i działają jako osoby, są całościami, wszechświatami”. Niezależność w działaniu jest również jednym ze znamion godności osoby. W Bogu zrealizowana jest w stopniu doskonałym, bo Bóg, jest sam dla siebie przyczyną, celem i zasadą działania. Ale już aniołowie „zależą w swym życiu intelektualnym i w swej miłości od celów i zasad innych niż one same”. Niezależność człowieka jest jeszcze mniej doskonała, bo osoba ludzka „przez swe ciało pogrążona jest w naturze fizycznej i poddana… podobnie iak zwierzę i roślina, wszystkim oddziały- waniom tego świata i wszelkim zależnościom, które pociągają za sobą te oddziaływania”. Ale mimo tych ograniczeń niezależność osoby ludzkiej stanowi dla Maritaina, tak jak i dla innych tomi- stów, jedną z najważniejszych własności ludzkiego bytu.

Metafizyczne źródła tej niezależności tkwią w wolnej woli człowieka, która jest – według Maritaina – „władzą wyboru przekraczającą wszelką konieczność, nawet wewnętrzną, i wszelki deter- minizm”. Dzięki wolnej woli człowiek panuje nad swymi czynami. Dzięki wolnej woli jest również odpowiedzialny za swe czyny. Dzięki wolnej woli piastuje w swym sercu strach przed karami piekielnymi, które grożą mu za grzechy.

„Znikłaby… sprawiedliwość nagrody i kary, gdyby człowiek nie z wolnej woli czynił dobrze lub źle” – pouczał Tomasz (Contra Gentiles. III, 73). Teoria wolnej woli człowieka, a więc i jego niezależności w działaniu, jest w tomizmie funkcją nauki o piekle.

Teoria ta zarówno u Tomasza, jak u Maritaina nie zakłada bynajmniej, że człowiek jest jedynym sprawcą swoich czynów. Pierwsza inicjatywa każdego czynu dobrego należy do Boga: inicjatywa ludzka jest dopiero czymś wtórnym. Bez łaski uświęcającej, której udziela ludziom Bóg, niemożliwy jest jakikolwiek czyn doskonały. Jedynie zło jest dziełem samego człowieka. Maritain pisze wprost: „Wielkim szaleństwem jest poszukiwanie wolności naszej woli, będącej szczytem aktywności w nie wiadomo jakim a parte, oddzielającym nas od Tego, bez którego nie możemy uczynić nic, co nie byłoby złem i nicością”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>