Odpowiedź Ostwalda – ciąg dalszy

Oto przykłady, jak zaplątał się energetyk Ostwald. W przedmowie do swych Wykładów o filozofii przyrody oświadcza on, że uważałby za „wielką wygraną, gdyby dawne trudności połączenia pojęć materii i ducha zostały w sposób prosty i naturalny usunięte przez podciągnięcie obu tych pojęć pod pojęcie energii”. Nie jest to wygrana, lecz przegrana, gdyż kwestia, czy badanie gnozeologiczne (Ostwald nie zdaje sobie jasno sprawy, że wysuwa zagadnienie właśnie gnozeologiczne, a nie chemiczne!) poprowadzić należy w kierunku materialistycznym czy w idealistycznym, nie zostaje przez tak dowolne użycie słowa „energia” rozstrzygnięta, lecz jedynie zagmatwana. Oczywista, że jeżeli pod to pojęeie „podciągnie się” zarówno materię, jak ducha, to ze słownym zniesieniem przeciwieństwa będziemy mieli do czynienia niewątpliwie – ale nauka o istnieniu biesów i skrzatów nie przestanie przecież być niedorzeczna wskutek tego, że nazwiemy ją „energetyczną”. Na str. 394 Wykładów Ostwalda czytamy: „Fakt, że wszelkie zjawiska zewnętrzne mogą być przedstawione jako procesy zachodzące pomiędzy energiami, najłatwiej jest wytłumaczyć, zakładając, że procesy naszej świadomości same są energetyczne i tę swoją własność przekazują (aufpragen) wszystkim zjawiskom zewnętrznym”. Jest to idealizm najczystszej wody: nie myśl nasza odzwierciedla przemiany energii w świecie zewnętrznym, lecz świat zewnętrzny odzwierciedla „własność” naszej świadomości! Amerykański filozof Hibben, powołując się na to i na inne podobne ustępy w wykładach Ostwalda, bardzo trafnie powiada, że Ostwald „zjawia się tu w kostiumie kantyzmu”: wytłumaczalność zjawisk świata zewnętrznego wywodzi on z własności naszego umysłu! „Oczywista – powiada Hibben – że jeżeli pierwotne pojęcie energii zdefiniujemy w ten sposób, iż obejmie ono również zjawiska psychiczne, to nie będziemy już mieli do czynienia z owym prostym pojęciem energii, które odpowiada temu, co się przez energię rozumie i za energię uważa w kołach naukowych lub nawet wśród samych energetyków.” Przyrodoznawstwo uważa przemianę energii za proces obiektywny, niezależny od świadomości człowieka i od doświadczenia ludzkości, tzn. zapatruje się na nią materialistycznie. Również i sam Ostwald w mnóstwie przypadków, prawdopodobnie nawet w olbrzymiej większości przypadków, rozumie przez energię ruch materialny.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>