Nostradamus i teoira ewentualnego przebiegunowania Ziemi

W swej proroczej wizji Nostradamus pisał do swego syna w tonie apokaliptycznym: „Przed ogólnym spaleniem świata przyjdą tak duże ulewy i powodzie, że prawie nie będzie obszaru, którego nie pokryje woda.” (cyt. list z dnia marca 1555 r. do syna Cezara). Natomiast do króla Henryka II pisał: „A przedtem będzie zaćmienie słońca najciemniejsze i najczarniejsze ze wszystkich od początku świata do cierpienia i śmierci Jezusa Chrystusa i od tego czasu aż po nasze dni. W miesiącu październiku wydarzy się wielkie zamieszanie, tak gwałtowne, że będzie można sądzić, iż masa ziemi straciła swój naturalny ruch i zapadła się w wiecznej ciemności. Wydarzenie to około wiosny i później będzie poprzedzone przez nadzwyczajne zmiany, przekształcenia państw i wielkie trzęsienia ziemi”.

Zwróćmy uwagę, ze Nostradamus na kilka wieków wyprzedził teorię ewentualnego przebiegunowania Ziemi głoszoną przez niektórych geologów. Dziś niektóre przepowiednie wydają się nam mylne, wątpliwe, mało prawdopodobne, zwłaszcza w epoce końca zimnej wojny, odprężenia, detente, współpracy supermocarstw, upadku komunizmu. Patrzymy na świat oczami ludzi 1990 r. Ale kto z nas może powiedzieć, co będzie za lat dziesięć? Co dziś jest nierealne, jutro może być rzeczywistością. Bez wątpienia testem weryfikującym prawdziwość proroctwa Nostradamusa będzie rok 1999. Oponenci i krytycy argumentują, że nawet jasnowidz może się mylić, tylko Bóg jest nieomylny. To prawda! Kościół nigdy nie przypisywał pewności jakimkolwiek proroctwom pozabiblijnym. Ale jeśli Nostradamus widział przyszłość świata pod wpływem Bożego objawienia?... Wtedy ostatnie słowo historii należy do Boga.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>