Mounierowski personalizm

Ów personalistyczny socjalizm pozostał wszakże pojęciem zbyt eliptycznym, aby można było uchwycić jego odrębność w konfrontacji z marksistowsko-leninowskim socjalizmem czy z koncepcjami społecznymi socjaldemokratów. Wiąże się to z niechęcią Mouniera do wszelkich prób petryfikacji personalizmu w zamknięty system polityczny. Sądził on, że stanowisko personalizmu wobec historii i losu człowieka może być punktem wyjścia dla różnych zaangażowań politycznych.

Mounierowski personalizm miał być – w intencji swego twórcy – personalizmem rewolucyjnym. Ale Mouniera interesowała przede wszystkim rewolucja duchowa. „To oświecenie, a nie siła dokonuje rewolucji.” „Jesteśmy rewolucyjni, ale w imię ducha” – pisał Mounier. Na początku swej publicznej działalności uważał, że jednym z przejawów „rewolucji duchowej” powinna być akcja polityczna w ścisłym znaczeniu tego słowa. Miesięcznik Mouniera był wówczas powiązany z kierowaną przez Izarda „Trzecią Siłą”. Ale niebawem Mounier doszedł do wniosku, że niemożliwe jest pogodzenie rewolucji duchowej z zaangażowaniem w rozgrywki polityczne. „Rewolucja duchowa” wymaga bowiem nie partii politycznej, lecz środków duchowych: osobistego zaangażowania, rewolucyjnej świadomości, osobistego zerwania z ustanowionym nieładem.

Do tego tematu powrócił Mounier w 1946 r., stwierdzając, że „skupienie uwagi na technice środków duchowych”, na puryfikacji rewolucji mogło doprowadzić personalizm do impasu. Troska o czystość rewolucji jest częstokroć wyrazem egocentrycznego pragnienia czystości własnego „ja” i prowadzi do bezpłodnej historycznie utopii. „Chcieć działać i nic nie uronić ze swoich zasad, nie zabrudzić sobie rąk – w pragnieniu tym tkwi sprzeczność, wyraża ono egocentryczny faryzeizm, przywiązany bardziej do wyobrażenia własnego ja niż do wspólnego losu ludzi. Chrześcijanin może śnić o rewolucji, która zostałaby dokonana wyłącznie przez świętych w społeczeństwie świętych. Jeśli uznał jednak, że rewolucja jest konieczna dla zapewnienia warunków życia, które stały się niezbędne dla narodzin nowych, także duchowych potrzeb ludzi, nie może stawiać jej systematycznie przeszkód dlatego, że od wieków dojrzewała bez niego i poza nim: nie może przeciwdziałać tej rewolucji, choćby widział duchowe niebezpieczeństwo, wynikające z odejścia jej od ducha chrześcijańskiego.” Takie ujęcie rewolucji i rewolucyjnego zaangażowania otwierało szerokie możliwości współpracy chrześcijan z politycznymi ruchami lewicy: było rozwiązaniem pośrednim między apolityczną, moralizatorską interpretacją personalizmu a personalistyczną partią polityczną w rodzaju „Troisieme Force”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>