LIKWIDACJA DUALIZMU MYŚLI I BYTU CZ. II

Poznanie skierowane ku przedmiotowi to pewien system, mniej lub więcej zwarty. Wtedy właściwie nie mówimy o poznaniu, gdyż mówiąc tak, nazywając je jednym słowem, kierujemy się ku jego jedności, ku subiektowi: wtedy jest ono dla nas czymś subiektywnym. Jeśli zaś kieruje się ku przedmiotowi, to jest obiektem, jest właściwie samym obiektem, jest przyrodą, jest pewnym określonym porządkiem, pewną jednolitością w wielości – jest właściwie samą obiektywną rzeczywistością, rządzoną określonymi prawidłowościami.

Stanowisko psychologii – to ów stosunek do poznania rozpatrywanego ze względu na subiektywną, podmiotową jedność: stanowisko innych nauk – to kierunek obiektywny, ściślej obiekty- wizacyjny, rzutujący na zewnątrz: nie tyle o jedność całości poznania tu chodzi, co o rozwiązanie nasuwających się problemów. Chodzi tu, jeśli wrócimy do porównania z królestwem, o uporządkowanie nowych terytoriów, o obsadzenie warowni, zaprowadzenie administracji: ale jeszcze nie myśli się o wcieleniu kraju do organizmu państwowego zaborców.

Jeśli więc przeciwstawimy sferę psychiczną fizycznej – to nie o różne metafizyczne rzeczywistości tu chodzi, ale o różne skierowanie jednej i tej samej treści. Ta sama treść skierowana w kierunku obiektywizacji będzie czymś fizycznym, skierowana ku podmiotowej całości – czymś psychicznym. Poznanie bowiem odbywa się niejako między dwoma biegunami: jednym jest subiekt, ów punkt podmiotowy, do którego odnosi się w swoisty i nie znajdujący analogii sposób wszelkie poznanie, drugim zaś absolutny przedmiot, obiekt, który jednak poznaniu nie jest dany, lecz zadany. Cóż bowiem znaczy – wg Natorpa – być obiektywnym w pełnym tego słowa znaczeniu? Obiektywny to znaczy ściśle określony, ściśle zdeterminowany: wszystko tu warunkuje wszystko, każde indywiduum jest tu wplecione w sposób harmonijny w całość wszechbytu, jest to byt totalnej determinacji, Kantowska „rzecz sama w sobie”, nieosiągalna jednak według tegoż filozofa dla poznania. Tak mniej więcej materializm wyobraża sobie obiektywną rzeczywistość, wszechogarniającą i stanowiącą wszystko materię. Materialista twierdzi, że poznanie odzwierciedla obiektywną rzeczywistość zawsze tylko w sposób częściowy, niezupełny, choć w nieustannym swym rozwoju zbliża się do pełnego jej odzwierciedlenia, ale go w zupełności nigdy nie osiągnie. Pod pewnymi względami podobnie traktuje pracę poznania Natorp. I on przyznaje, że poznanie jest nieustannym procesem, jest coraz to dokładniejszym określeniem wszystkiego w stosunku do wszystkiego. Kantowski krytycyzm, w wersji radykalnej, stoi jednak na przeszkodzie w uznaniu owej obiektywnej rzeczywistości, którą poznanie ma odzwierciedlić. Jeśli bowiem wszystko, co wiemy, winno być wywiedzione i uzasadnione przez myśl, a absolutne, całkowite poznanie nie jest możliwe w czasie skończonym, zatem na jakiej podstawie możemy wnosić, że istnieje obiektywna rzeczywistość i w dodatku, że jest ona materialna?

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>