Lenin jako filozof

Książki i idee miewają swoją historią. Często zachowują żywotność i oddziaływają na umysły ludzkie bez porównania dłużej, niż trwają sytuacje społeczne, które je powołały do życia, toczą żywot samodzielny. Dotyczy to, być może, zwłaszcza idei filozoficznych.

Historyk filozofii piszący o W. I. Leninie jako filozofie, jako autorze Materializmu a Empiriokrytycyzmu czy też Zeszytów filozoficznych nie może badać i analizować tych prac poza kontekstem historycznym, w którym powstały, ma obowiązek wskazać na te sytuacje, które je zrodziły, i na te problemy, które dzieła te miały wówczas rozwiązywać: nie może on w swej analizie pominąć walki politycznej i ideologicznej, w której tak żywo zaangażowany był ich autor i które pozostawiły niezatarte piętno zarówno na treści, jak i formie jego twórczości.

Dzieło, które pozostawił, jest bez precedensu. Odziedziczono po nim nie tylko idee i książki: dokonał czegoś więcej, nadał niektórym z tych idei pierwszy kształt materialny. Wolno jednakże, a nawet należy, jak sądzę, analizować idee filozoficzne i w inny sposób. Wolno i należy, zwłaszcza w przypadku, gdy mamy do czynienia z autorem tak wielostronnym, piszącym o najrozmaitszych zagadnieniach, w którego dziełach odnaleźć można różne wątki określonej tradycji filozoficznej – w danym przypadku tradycji myślenia materialistycznego – abstrahować, w pewnym przynajmniej stopniu, od kontekstu historycznego. Wolno i należy – bowiem pożyteczne to może się okazać dla kontynuacji tradycji – pytać o to, co w dorobku danego myśliciela wydaje się dziś najdonioślejsze, najbardziej trafne ze względu na aktualny stan nauki i filozofii.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>