Idealizm – to klechostwo

Z punktu widzenia materializmu prymitywnego, wulgarnego, metafizycznego, idealizm filozoficzny jest tylko bzdurą. Przeciwnie, z punktu widzenia materializmu dialektycznego idealizm filozoficzny jest jednostronnym, przesadnym, überschwängliches (Dietzgen) rozwinięciem (rozdęciem, chorobliwym przerostem) jednego z drobnych rysów, jednej ze stron, krawędzi poznania w absolut oderwany od materii, od przyrody, przeistoczony w bóstwo.

Idealizm – to klechostwo. Słusznie. Ale idealizm filozoficzny jest („r aczej” i „oprócz tego”) drogą do klecho- stwa wiodącą poprzez jeden z odcieni nieskończenie skomplikowanego (dialektycznego) poznania ludzkiego.

Poznanie człowieka nie jest (respective nie idzie) linią prostą, lecz linią krzywą, zbliżającą się nieskończenie do szeregu kręgów, do spirali. Dowolny odcinek, skrawek, kawałek tej linii krzywej może być przekształcony (jednostronnie przekształcony) w samodzielną, całkowitą linię prostą, która w takim wypadku (gdy spoza drzew nie widzi się lasu) prowadzi do bagna, do klechostwa (gdzie ją utrwala interes klasowy klas panujących). Pro- stoliniowość i jednostronność, drewnianość i skostnienie, subiektywizm i subiektywna ślepota – voila gnozeologiczne korzenie idealizmu. Ale klechostwo (= idealizm filozoficzny) posiada oczywiście swe korzenie gnozeologiczne, nie jest pozbawione gruntu, jest to kwiat bezpłodny niewątpliwie, ale kwiat bezpłodny rosnący na żywym drzewie żywego, płodnego, prawdziwego, potężnego, wszechmocnego, obiektywnego, absolutnego poznania ludzkiego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>