Głos jego pana cz. II

Naukowcy mają też inne dowody na poparcie tezy, że płód zaznajamia się z rytmem i wysokością głosów dobiegających z zewnętrznego świata. DeCasper odkrył, że noworodki okazują wielkie zainteresowanie i uwagę, słysząc muzykę, którą często im grano przed urodzeniem. Podobnie reagują na opowieści, które ich matki regularnie głośno czytały będąc w ciąży lub na śpiewane przez nie piosenki. Dzieci wolą także dźwięki głosów mówiących w języku, który słyszały w łonie, prawdopodobnie dlatego, że różne języki mają różne rytmy i kadencje.

Fifer usiłuje wykorzystać zbierane przez siebie informacje do udoskonalenia testu prenatalnego – zwanego VAST (test stymulacji wibroakustycznej). VAST służy do oceny reakcji dziecka na dźwięk 95 decybelowego brzęczyka uruchamianego na brzuchu matki. „To tak, jakby się podeszło i uderzyło w talerze tuż nad ich głową – mówi Fifer. – Płód podskakuje i opróżnia pęcherz”. VAST jest dość prymitywnym narzędziem, tak naprawdę mierzy bowiem to, czy w układzie nerwowym zachodzą podstawowe reakcje przerażenia. Płód podskakuje albo nie. Fifer chciałby obmyśleć bardziej czuły test postępów w rozwoju, wykorzystując głosy lub inne dźwięki oraz mierząc szybkość bicia serca płodu.

Jakie jeszcze informacje językowe poza rytmem i akcentem płód jest w stanie usłyszeć czy zarejestrować? Czy słyszy i rozróżnia poszczególne słowa? Uczeni nie będą mieli łat- wego zadania, chcąc znaleźć dowody, że płód potrafi rozpoznać te różnice. Co więcej, mamy chyba solidne podstawy, by sądzić, że płód nie zwraca uwagi na większość nieprozodycz- nego elementu mowy.

Przede wszystkim, jego uwagę zaprzątają wszystkie odgłosy dochodzące z „zaplecza”. Wyobraźcie sobie, że stojąc przy mikserze do koktajlów i ryczącym stereo, usiłujecie słuchać rozmowy toczącej się w sąsiednim pokoju. Może zdołacie określić, czy jest prowadzona w przyjacielskim tonie czy nie, ale nie będziecie raczej w stanie rozróżnić poszczególnych słów. Fifer twierdzi, że rodzaje dźwięków, które przenoszą informacje o pojedynczych słowach i sylabach mają dla płodu dokładnie ten sam zakres częstotliwości co najgłośniejsze hałasy w tle, zatem informacje te po prostu się gubią. Na ogół niemowlęta nie zaczynają zwracać specjalnej uwagi na sylaby wspólne dla ich ojczystego języka jeszcze przez długi czas po urodzeniu.

Z drugiej strony, już dwudniowe dzieci zauważają zmianę kolejności spółgłosek w słowie, a pięciodniowe słyszą nawet niewielką różnicę między dwiema podobnymi krótkimi sylabami. Ta wczesna umiejętność może się wiązać z niektórymi dźwiękami języka słyszanymi w łonie.

To, że dzieci liczące zaledwie kilka godzin wykazują preferencje wobec niektórych dźwięków, dowodzi, że skracając sobie czas oczekiwania w łonie nauczyły się jednak paru rzeczy. Noworodki wykazują wszystkie cechy wczesnego uczenia się: rozpoznają i reagują różnie na spotykane wcześniej bodźce. Można także mówić o innej „metodzie” uczenia się, mianowicie przyzwyczajaniu się do zjawisk. Oznacza ono, że dzieci podskakujące z powodu hałasu, będą reagowały coraz spokojniej, jeśli ten dźwięk będzie się powtarzał i w końcu się do niego przyzwyczają.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>