Ewolucja biologiczna i postęp histori

Skoro zasadnicza sytuacja człowieka jest sytuacją otoczenia i powołania, nie zaś sytuacją opuszczenia, w głębi mojego stosunku do świata pojawia się radość egzystencji. Przeciwstawia się ona totalnej rozpaczy współczesnego człowieka. Ale to pojednanie z życiem i z człowiekiem nie wiedzie nas do łatwego optymizmu. Jeśli nie chcemy się łudzić, czyż możemy zaprzeczyć, że ten świat jest światem rozdartym i ponurym: że w miarę jak rozum go przenika, wydaje się on sprzysięgać przeciw rozumowi: że wymyka się nam ostateczny sens tego świata: że związki pomiędzy ludźmi wydają się zatracać, a droga, która nas wiedzie do nas samych, piętrzy się coraz to nowymi przeszkodami: że człowiek staje się niewolnikiem swoich własnych odruchów wyzwoleńczych, jest obezwładniony przez swoje własne porywy i przesłania sobie to światło, które sam stworzył: że możemy mieć wątpliwości: niepowodzenie czy też postęp stanowią prawo historii? W tym, czym jesteśmy i we wszystkim, co robimy, udręka miesza się z radością, skłonność do zła z dobrą wolą, nicość z bytem. To poczucie dramaty czn ości doli ludzkiej odgradza nas z jednej strony od rozwiązań totalistycznych, kierujących się całkowitym zwątpieniem w człowieka, a prowadzących do pogardy tego człowieka: z drugiej strony odgradza nas też od idealistycznych utopii. Najpłodniejsza spośród sił kształtujących postawę rewolucyjną jest ta, która wielkodusznie stawia na człowieka, ale ma w sobie tyle skłonności do wątpienia, aby nie liczyć na automatyczną dobroć rzeczy i ludzi: równocześnie zaś ma w sobie także dostatecznie żywą świadomość wspólnych ludziom zawodów i trudności, aby nie ugiąć się przed pokusą fanatyzmu. Gdy tylko wymawiamy słowo: osoba, zamiast zamykać się w sobie – zostajemy od razu ogarnięci przez fliozofię przyrody i filozofię społeczeństwa.

Ewolucja biologiczna i postęp historii biegną dwoma nurtami zbieżnymi, które przeciwstawiają się sobie jedynie w sposób dialektyczny poprzez nieustanne następstwo kryzysów.

Jeden z nich zmierza do wykształcenia się osób autonomicznych, obdarzonych zdolnością wyboru i stanowiących ukoronowanie przyrodniczej przyczynowości. Życie nie przekracza jego ramy i stwarza ciągłe zagrożenie, dając przewagą formom bardziej lub mniej bezosobowym, czy to w postaci ślepej żywiołowości, czy to życiowego półsnu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>