CZŁOWIEK A SPOŁECZEŃSTWO

Jako jednostka w gatunku ludzkim, czyli jako byt, którego zasadą indywidualizacji jest materia i który dzięki temu jest zaledwie fragmentem fizycznego wszechświata, człowiek stanowi jedynie część społeczeństwa politycznego. Część podporządkowaną całości.

Ale człowiek nie jest jedynie częścią. Osoba jako taka jest całością – powiada Maritain. A człowiek jest przecież osobą. „Jako osoba człowiek wykracza poza społeczeństwo polityczne. Najwyższe dobro osoby ludzkiej, jakim jest kontemplacja Boga w życiu nadprzyrodzonym, nie jest podporządkowane dobru społeczeństwa politycznego… Ognisko jego życia osobowego wznosi go ponad społeczność doczesną.”

Personalizm Maritaina głosi bezwzględny prymat „osoby” ludzkiej nad społeczeństwem. Ale nie mniej bezwzględnie podporządkowuje społeczeństwu „jednostkę”. W sferze swych nadprzyrodzonych aspiracji do zbawienia, związanych z życiem „osobowym”, człowiek dominuje nad społeczeństwem. Ale w swej materialnej, ekonomicznej i politycznej egzystencji podporządkowany jest społeczeństwu politycznemu, bo dobro jego jako dobro części jest „mniej boskie” od „dobra wspólnego” społeczeństwa.

Podobnie jak inni tomiści, Maritain dowodzi, że dobro wspólne „różni się od prostej sumy dóbr indywidualnych”, jest bowiem dobrem ponadindy- widualnej całości, a zarazem dobrem zrzeszonych w społeczeństwie osób. Dobru temu przypisuje Maritain charakter materialny, a zarazem moralny. Stanowi ono dobro ziemskiej wspólnoty, ale nie jest dobrem czysto ziemskim. Z istoty swej winno służyć „doskonałemu spełnieniu się osoby i jej ponadczasowym aspiracjom”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>